Abażur zrobiłam ze lnu i wyhaftowałam monogram. Wyszło mizernie, ale to mój pierwszy haft płaski (jeśli tak się to nazywa). Potem było już trochę lepiej, ale o tym następnym razem :)
Kiedyś przeglądając jeden z moich ulubionych szwedzkich blogów Vita Ranunkler zobaczyłam bardzo podobną lampkę, tyle, że w zasadzie nie lampkę a świecznik. Prawda, że pięknie wygląda! I jest tak bardzo podobny do mojej lampki.
![]() |
Thank you Marie, that you gave permission to use your photos on my blog :)
Ponieważ kosztował tyle co mała czarna (kawa), więc nie namyślałam się długo. Zakładałam, że kiedyś dokupię coś, co posłuży do wstawienia świeczki. I wtedy przypomniałam sobie, że w kuchni na półce stoi mały szklany pojemniczek na tealight. Ma kształt kwiatu, więc idealnie pasuje do listka :) Dokleiłam go więc i powstał całkiem sympatyczny świecznik.
Dawno temu, kiedy jeszcze byłam obserwatorką "z ukrycia", znalazłam na blogu Zielony Kuferek zdjęcie tacki, które mnie zainspirowało do zrobienia podobnej. MariaPar zrobiła piękną, owalną. Ja prostokątną. Między dwoma szybami umieściłam serwetkę z sympatycznymi motylkami:)))
Lampki i świeczniki to moja słabość, choć nie jedyna.....
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających to miejsce i dziękuję za sympatyczne komentarze. Zawsze czytam je z ogromną przyjemnością :)
Miłego weekendu :))))
Ewa
These are beautiful old things! And your photos are very nice, too!
OdpowiedzUsuńtaca...obłedna Ewuniu...podoba mi się twój parapet z ekspozycją świeczników:))..pomysł z lampką cudny,,a blog Vity też obserwuje-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Qrką - taca obłędna, a wysmuklona lampka - to był strzał w 10!!!
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam stare świeczniki i lampy. Przyjemnie popatrzeć na Twoje zbiory:) A taca? To jest naprawdę coś pięknego!!! Pozdrawiam ciepło bo u nas temp. - 12 ..:)
OdpowiedzUsuńświeczniki są rewelacyjne. lampa taka cudna, że aż z zazdrości mnie ściska. ech... taca śliczna.
OdpowiedzUsuńWszystko cudne lampa i haft jak dla mnie bardzo ładny , świeczniki rewelacja a taca z serwetką w motylki ... zazdroszczę!! Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńNie ukrywając najbardziej spodobała mi się taca, wygląda naprawdę fajnie.
OdpowiedzUsuńmy kobiety i nasze słabości ;) Ja ostatnio stwierdziłam, że chyba mam kota na punkcie koszy wiklinowych, prawie za każdym razem jak już się wybiorę na jakieś starocie wracam z koszykiem lub koszyczkiem ;)
Piękne rzeczy... masz niesamowite oko do wyławiania "perełek". Gratuluję i pozdrawiam gorąco!:)
OdpowiedzUsuńWszystko piekne, ale w oczko najbardziej wpadla mi przecudna taca, Super!:)
OdpowiedzUsuńEwa,patrzę i siedzę z rozdziawioną paszczą,.Boję się,żeby mi juz tak nie zostalo!!!Kolejna piękna lampka!!! I świeczniczek Ci wyszedł cudny!!!A taca bardzo ale to bardzo piękna!
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tych targów staroci blisko(no powtarzam się wiem)..
A do zrobienia tacy użyłaś jakiejś starej ramy?
Buziaki Ci przesyłam
jestem zachwycona tacą ,szukam takiej z misternymi uchwytami, a ten świecznik -ale genialny pomysł, lampka wyszła mega-fajnie, nic nie widac że dosztukowałaś drewnem, najważniejszy pomysl-bo z realizacją widac problemu nie masz.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńjestem zachwycona tacą ,szukam takiej z misternymi uchwytami, a ten świecznik -ale genialny pomysł, lampka wyszła mega-fajnie, nic nie widac że dosztukowałaś drewnem, najważniejszy pomysl-bo z realizacją widac problemu nie masz.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam, naprawdę. Rama jest stareńka, dziwne kolory wyszły przy malowaniu i przecieraniu (efekt niezamierzony, ale chyba fajny) A koszyki też uwielbiam :))
OdpowiedzUsuńZauwazylam cudnej urody podusię w kztalcie kola oraz jeszcze fajniejsza lampę. same perelki u ciebie:)
OdpowiedzUsuń