Rodzimy się z krzykiem. Z buntem dorastamy. W szalonym pędzie życia gubimy ponad miarę cenne perełki czasu, ścigając marzenia niedościgłe, chwytając chwile nieuchwytne...
— Halina Ewa Olszewska

piątek, 20 stycznia 2012

Światło...

    "Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce..."
te piękne słowa zawarte są w Psalmie 119, jednym z moich ulubionych.
Gdy czytam na temat światła, okazuje się, że jest ono symbolem Boga. Symbolizuje też wiele rzeczy, a  symbolika ta zmieniała się poprzez dzieje. Światło kojarzy się z uporządkowaniem, jest znakiem mądrości i doskonałości, spokoju i ukojenia.  Światło jest podstawą życia na Ziemi.
    Może dlatego tak przywiązujemy wagę do tego elementu wystroju domu, jakim jest lampa. Wokół lampy gromadzą się wieczorem domownicy. Lampa daje poczucie wspólnoty. Nadaje przytulnego charakteru wnętrzu.
Ja lubię lampy, lampeczki, świeczniki i znoszę do domu co tylko wpadnie mi w ręce.
    Publikowałam w postach zdjęcia  lampki, która jest moją ulubioną. Stoi na półce w pokoju, który udaje sypialnię (marzy mi się taka prawdziwa, z nie składanym NIGDY łóżkiem, przykrywanym narzutą, ecru oczywiście). 
Jeszcze kilka zdjęć tej mojej ulubionej:)






Ten dzbanuszek kupiłam bez przykrywki , ale za 2 zł nie można mieć wszystkiego:)
Skrzyneczka stara jak świat, zardzewiałe zawiasy i zamek,  poklejona....   Trzymam w niej płyty CD
    Kolejną lampę zakupiłam również na moim ulubionym targu staroci. Kupiłam, bo ładną nóżkę miała. Sprzedawca wcisnął mi taż abażur, którego nie chciałam za nic wziąć, ale w końcu przekonał mnie.  Abażur stanowił druciany stelaż i  nawinięty na niego sznur do snopowiązałek... No comments. Kiedy jednak zastanowiłam się dogłębniej nad tym abażurkiem, wyszło mi, że należy go uwolnić od sznurka, pomalować przyrdzewiałe drutki i może on wtedy stanowić świetną "bazę" do dalszych prac. W ich  wyniku wyszła mi taka właśnie lampka, która stoi na parapecie okna kuchennego.


Mój ulubiony wzór; haftowałam już trzy takie obrazki









Innym razem udało mi się kupić jeszcze jedną lampkę tego typu. Zrobiłam z nią to samo, co z poprzednimi, wyczyściłam do drewna i pomalowałam  Duluxem w kolorze orchidei. Potem zazwyczaj lampki przecierałam warstwą wosku. Daje to fajny efekt gładkiej powierzchni i łatwiej utrzymuje się przedmioty w czystości.
Abażur zrobiłam z naturalnego lnu i przyszyłam na nim taką sympatyczną serwetkę.




    Nie mogło zabraknąć romantycznej lampki w pokoju mojej Oleńki. Zmontowałam ją z dwóch czy z trzech kinkietów, nie pamiętam już dokładnie. 










     Bardzo podoba mi się kolor tej lampki. Powstawał metodą prób i błędów. Malowałam, wycierałam, przecierałam papierem i tak w koło Macieju, bo na wierzch wyłaził, nie wiedzieć czemu, kolor różowy. To zasługa prawdopodobnie starej bejcy, która się wżarła w drewno.  Efekt końcowy na zdjęciu. 
Mam jeszcze jedną lampkę, która gdzieś przewijała się na zdjęciach, ale o niej innym razem.
    Wyszedł długaśny post, przepraszam.
    Kończąc dziękuję za odwiedzenie mojej strony i za sympatyczne komentarze. To zawsze jest niesłychanie miłe, same zresztą o tym wiecie :)))  
Pozdrawiam serdecznie
Ewa

26 komentarzy:

  1. piekny, nastrojowy post i lampki Twoje sa przepiekne, milych wieczorow w blasku lamp, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tez podobaja sie Twoje lampki, tez mam do nich slabosc, a i slowa w Twoim poscie poruszyly mile struny w moim sercu ...!
    Dziekuje !
    Sciskam cieplutko!
    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  3. EWUNIU PIĘKNE MASZ TE LAMPECZKI....I TE LNIANE ABAŻURKI....KOCHAM LAMPKI ,ŚWIECZNIKI BARDZO....POST W CALE NIE ZA DŁUGI...CHĘTNIE JESZCZE RAZ POOGLĄDAM TE PEREŁKI
    ps.Ewuniu przepraszam za opóźnienia,,..mam problemy z drukarka...POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. ... aaaaa...zapomniałabym psalm 119,werset 105..też jednym z moich ulubionych:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię małe lampki, nadają one niesamowity klimat w domu.
    świetny pomysł z serwetką na abażurze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Beautiful photos! My favorite is the first lamp!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne lampki. Też takie uwielbiam. Pozdrawiam i zapraszam do mnie, a ten adres zabieram do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocze te twoje lampki, w dzień na pewno też wyglądają prześlicznie , chociż wieczorem światło dodatkowo podkreśla piękno koronek . Hafcik też przecudny ! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym, co napisałaś... Światło, szczególnie to, płynące z małych lampek daje poczucie ciepła, spokoju i bezpieczeństwa w domu. Uwielbiam wieczory w takim klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy mieszkalam w Kra-ku zbierałam często te patyczki z cudnymi czerwonymi kuleczkami.w moich stronach tego nie ma.Lampki super!!!Zwłaszca kuchenna z serduszkiem skradła moje serce.Ciepłe pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszelkie takie małe lampki, a Twoje są urocze! nastrój wieczorny musi być niesamowity...Też często majstruję z takimi lampkami,ostatnio pokazywałam swój nowy abażurek na blogu... zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne lampki, dają ciepły wieczorny klimat.
    Dziękuję za życzenia i odwiedziny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne abażury - sama nie wiem, który najładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewuś a toś zaszalała z tymi lampkami- i dobrze!bo sa cudowne, ten surowy len z drewnianymi postawami daje fantastyczny efekt , a powiem ci szczezrez ze serwetka na abażurku mnie zachwyciła maksymalnie, przy zapalonym świetle prezentuje sie po prostu genialnie!no a jaki piekny hafcik, a co skrywa to przecudne pudełeczko na parapecie obok lampki?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale masz dużo pięknych lampek:) ja też uwielbiam je umieszczać w każdym kącie i zapalać zamiast górnego oświetlenia.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne lampeczki, bardzo romantyczne... ach a ja siedzę właśnie przy lampce biurowej:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dziękuję za te miłe komentarze. Abażurki to temat bez dna, ciągle widzę jakieś fajne pomysły na Waszych blogach. Na szczęście je akurat można zmieniać nieustająco:) Mam podobne odczucia do Waszych, też lubię nastój, który daje ciepłe światło lampek:)
    Pinel, w tym pudełeczku na parapecie trzymam nici, bo w niciaku już mi się nie mieszczą, choć jest duuuży.
    Qrko, prawdę powiedziawszy widzialam Twój komentarz, ale zanim go przeczytałam, wysmarowałam maila do Ciebie, sorki :)))) wszystko jest jasne :)
    Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. ale śliczne lampy:))) wyglądają fantastycznie.:) właśnie taka lampa marzy mi się do mojej sypialni!

    OdpowiedzUsuń
  19. Światło stwarza niepowtarzalny nastrój. Wszystkie Twoje lampki sa naprawdę piękne. Ja nie mam żadnej takiej a marzy mi sie ogromnie. Marzy mi się tez sypialnia z dużym wygodnym łóżem :)Pozdrawiam Ewo

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne romantyczne lampeczki, a jaki dają nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Motylku piękny post Ci wyszedł taki ciepły i świetlisty...urocze są Twoje lampy, lampeczki...ja dopiero marzę o takim zbiorze...bo też wole takie światło niż" górne". Słowa z psalmu też są mi bliskie a szczególnie w wersji śpiewanej!I jeszcze pochwalę haftowany obrazek - jest prześliczny!!!:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne lampy :)Jestem pod wrażeniem, o uwielbiam taki klimacik:)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajne lampki
    Zapraszam na moje blogi. Jak Cie sie spodobaja, zapraszam do obserwatorow a ja z chcia sie odwzdziecze.
    Pozdrawiam.
    http://iwonkaxox.blogspot.com/
    http://iwonka007.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewunia,ja też mam słabość do lampek,lampioników ,swieczek.....W każdym kącie domu stoi jakaś lampka albo latarenka.
    Bardzo piekne abażurki zrobiłas!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Cóż za cudny lampkowy post....coś pięknego:)

    OdpowiedzUsuń
  26. chyba znalazłam się w bajce...

    OdpowiedzUsuń