Rodzimy się z krzykiem. Z buntem dorastamy. W szalonym pędzie życia gubimy ponad miarę cenne perełki czasu, ścigając marzenia niedościgłe, chwytając chwile nieuchwytne...
— Halina Ewa Olszewska

sobota, 21 kwietnia 2012

Moje hafty cd.

    Tyle się dzieje na Waszych blogach:) Podglądam, podziwiam. Jesteście niesamowite:)  Nie wiem kiedy macie czas na te wszystkie robótki. Przyznam, że zabrałam się teraz za druty. Robię, pruję, i tak od kilku dni:( Mam nadzieję, że coś w końcu mi wyjdzie:)
    Tym razem chciałam pokazać Wam kilka z moich haftów, które wykonałam lata świetlne temu:). Kiedyś haftowałam namiętnie. Ale myślę, że jeszcze przyjdzie na to czas, na pewno. Nie zapomina się o pierwszej miłości:)))












      Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Wam za wszystkie życzenia Świąteczne. Te Święta mijają za szybko ... Chciałabym, by trwały.... Tyle radości mi dają. Tuż przed wpadła mi w rękę niezwykła książka jezuity o. Emiliena Tardifa pt. "Jezus żyje". Jest fantastyczna. Wiecie, do tej pory wydawało mi się, że jestem chrześcijanką, ale tak naprawdę spałam....  Jezus był dla mnie Bogiem z obrazu... Ta książka otworzyła mi oczy na fakt, że Jezus nie pozostał w grobie, ale zmartwychwstał i  żyje dziś taki sam, jak przed wiekami. I tak samo działa, uzdrawia, ewangelizuje:) O. Tardif jest charyzmatykiem. W książce opisuje całe masy uzdrowień, które odbywały się w trakcie nabożeństw, które prowadził. Właściwie każda strona tej książki to opisy uzdrowień, które czynił Jezus. Ludzie odzyskiwali zdrowie i nawracali się! Niewiarygodne, ale to fakt, bo jest ogromna ilość osób, które świadczyły o swoich uzdrowieniach.   Pragnienie Boga jest dziś tak wielkie. Przekonałam się o tym po napisaniu poprzedniego posta:)  Szukajcie Go, a On pozwoli się znaleźć:)))

jak się odwraca zdjęcia????? (chochlik jakiś:)))



 Agnieszko dziękuję za klamerki:)))))
Magda, dziękuję za piękne prezenciki.
Napiszę o tym w następnym poście. 
Miłej niedzieli Wam życzę:)))
Ewa



23 komentarze:

  1. Motylku, powinnas wrocic do haftowania, bo piekne sa Twoje poprzednie hafciki...Czy moglabys podac mi kto to spiewa te piosenke? Piekne slowa, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haftowanie wychodzi Ci rewelacyjnie.
    powinnaś robić to częściej i więcej.
    Twoje hafty pięknie ozdabiają Wasze ściany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Imponujący dorobek :) Ja też wróciłam do haftu po długich latach przerwy, bo stara miłość nie rdzewieje.
    A Jezus - pewnie, że żyje, skoro zmartwychwstał :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewuniu, cudne hafty, piękna muzyka :).
    Ze zdjęciami mam ten sam problem (w ostatnim poście jedno ze zdjęc samo sie odwróciło i juz kilka razy to poprawialam,ale bez skutku),jak odkryje co z tym zrobic, dam znac.Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja też nie mam czasu, niestety;(( wiosną i latem jest go wiele mniej niż w pozostałe pory roku... hafty przepieke...właśnie się zastanawiałam nad metamorfozą mojego zegara...twój z haftem jest przepiekny, chyba najwyższy czas zacząć haftować;))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam kochane za te komplementy:)))
    Kami, ta muzyka, to zespół Mocni w Duchu. Jest to grupa ewangelizacyjna z Łodzi. Byli ostatnio u nas na rekolekcjach adwentowych. Mieli koncert w naszym kościele:))) Są niesamowici. Gdy wygooglasz tę nazwę to parę ciekawych rzeczy znajdziesz. Ja ich piosenki znalazłam na youtube. Trzeba wpisać nazwę "Mocni w Duchu" i "Jestem dzieckiem Boga" Pojawi się ta piosenka i wiele innych. Zresztą na końcu mojej strony są podane utworki , które są w tle bloga.
    Monika, dzięki, już nie jeden raz tak mi się zdarzyło. Musiałam powtarzać zdjęcia, bo nie byłam w stanie ich własciwie ustawić:(((
    Justynko, czasu na haftowanie rzeczywiście jest więcej zimą:) Ja ten zegar haftowałam, jak byłam w ciąży z moim Najmłodszym; mialam wtedy sporo czasu. Cytat ze ściany wadowickiego kościoła.
    Chranna, ale jakoś tak żyjemy, jakby Jezus był lata świetlne od nas i nie miał tej samej mocy dziś, co chodząc po Galilei dwa tysiące lat temu. Ja dochodziłam do tego długo:)))
    Pozdrawiam Was niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Haftujesz, Motylku, przepięknie, jestem pełna podziwu:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne hafty! Na prawdę przecudnej urody!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje haftowane obrazy są cudne...aż miło się ogląda!!!A Jezus - jest super!!!!:)Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję, dziękuję, dziękuję:)))
    A Jezus jest super!!! masz rację Aga:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewuś, przeproś się z igiełką, bo haftujesz przepieknie, ja uwielbiam hafty dużego formatu, doskonalą moją cierpliwość , której mam ostanio jak na lekarstwo;-)Jezus żyje żyje, szkoda że tak niewielu zdaje sobie z tego sprawę.całuski

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewuś,piękne hafty!! Szczególnie za alfabet Cię podziwiam!!
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj naprawdę piękne hafty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za podpowiedzenie dobrej lektury :)
    A co do odwracających się zdjęć, to ja radzę sobie w ten sposób, że w pliku, w którym przechowuję zdjęcia na komputerze, wyświetlam je na pełnym ekranie, na dole przekręcam strzałką w prawo albo w lewo, zapisuję to ustawienie przechodząc na kolejne zdjęcie, a potem wracam, przywracam poprawne ustawienie i ponownie zapisuję - wówczas na blogu już się nic nie "wywraca" (trudno to opisać nie pokazując, ale mam nadzieję, że da się coś z tego zrozumieć :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja także haft krzyżykowy mam już za sobą. Ale na pewno do niego wrócę- kiedyś. Teraz porwały mnie inne pasje. Chyba zadomowię się na Twoim blogu, bo czuję swojskie klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne hafty. Ja też trochę krzyzykuję, m.in. moje prace krzyzykowe można zobaczyć u mnie na blogu. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  17. Trafiłam na Twój blog, na szczęście, bo jest śliczny i od razu zakochałam się w Twoich haftowanych wiankach. Czy mogłabym poprosić o wzór na e-mail, lub miejsce gdzie można je kupić. Pozdrawiam Aga
    agnell@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepięknie Ewo haftujesz,naprawdę cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń