Tyle się dzieje na Waszych blogach:) Podglądam, podziwiam. Jesteście niesamowite:) Nie wiem kiedy macie czas na te wszystkie robótki. Przyznam, że zabrałam się teraz za druty. Robię, pruję, i tak od kilku dni:( Mam nadzieję, że coś w końcu mi wyjdzie:)
Tym razem chciałam pokazać Wam kilka z moich haftów, które wykonałam lata świetlne temu:). Kiedyś haftowałam namiętnie. Ale myślę, że jeszcze przyjdzie na to czas, na pewno. Nie zapomina się o pierwszej miłości:)))











Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Wam za wszystkie życzenia Świąteczne. Te Święta mijają za szybko ... Chciałabym, by trwały.... Tyle radości mi dają. Tuż przed wpadła mi w rękę niezwykła książka jezuity o. Emiliena Tardifa pt. "Jezus żyje". Jest fantastyczna. Wiecie, do tej pory wydawało mi się, że jestem chrześcijanką, ale tak naprawdę spałam.... Jezus był dla mnie Bogiem z obrazu... Ta książka otworzyła mi oczy na fakt, że Jezus nie pozostał w grobie, ale zmartwychwstał i żyje dziś taki sam, jak przed wiekami. I tak samo działa, uzdrawia, ewangelizuje:) O. Tardif jest charyzmatykiem. W książce opisuje całe masy uzdrowień, które odbywały się w trakcie nabożeństw, które prowadził. Właściwie każda strona tej książki to opisy uzdrowień, które czynił Jezus. Ludzie odzyskiwali zdrowie i nawracali się! Niewiarygodne, ale to fakt, bo jest ogromna ilość osób, które świadczyły o swoich uzdrowieniach. Pragnienie Boga jest dziś tak wielkie. Przekonałam się o tym po napisaniu poprzedniego posta:) Szukajcie Go, a On pozwoli się znaleźć:)))
 |
jak się odwraca zdjęcia????? (chochlik jakiś:))) |
Agnieszko dziękuję za klamerki:)))))
Magda, dziękuję za piękne prezenciki.
Napiszę o tym w następnym poście.
Miłej niedzieli Wam życzę:)))
Ewa
Motylku, powinnas wrocic do haftowania, bo piekne sa Twoje poprzednie hafciki...Czy moglabys podac mi kto to spiewa te piosenke? Piekne slowa, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhaftowanie wychodzi Ci rewelacyjnie.
OdpowiedzUsuńpowinnaś robić to częściej i więcej.
Twoje hafty pięknie ozdabiają Wasze ściany.
Hafty wspaniałe!
OdpowiedzUsuńPiękne hafty,pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne hafty !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Imponujący dorobek :) Ja też wróciłam do haftu po długich latach przerwy, bo stara miłość nie rdzewieje.
OdpowiedzUsuńA Jezus - pewnie, że żyje, skoro zmartwychwstał :)))
Ewuniu, cudne hafty, piękna muzyka :).
OdpowiedzUsuńZe zdjęciami mam ten sam problem (w ostatnim poście jedno ze zdjęc samo sie odwróciło i juz kilka razy to poprawialam,ale bez skutku),jak odkryje co z tym zrobic, dam znac.Uściski!
Oj ja też nie mam czasu, niestety;(( wiosną i latem jest go wiele mniej niż w pozostałe pory roku... hafty przepieke...właśnie się zastanawiałam nad metamorfozą mojego zegara...twój z haftem jest przepiekny, chyba najwyższy czas zacząć haftować;))Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam kochane za te komplementy:)))
OdpowiedzUsuńKami, ta muzyka, to zespół Mocni w Duchu. Jest to grupa ewangelizacyjna z Łodzi. Byli ostatnio u nas na rekolekcjach adwentowych. Mieli koncert w naszym kościele:))) Są niesamowici. Gdy wygooglasz tę nazwę to parę ciekawych rzeczy znajdziesz. Ja ich piosenki znalazłam na youtube. Trzeba wpisać nazwę "Mocni w Duchu" i "Jestem dzieckiem Boga" Pojawi się ta piosenka i wiele innych. Zresztą na końcu mojej strony są podane utworki , które są w tle bloga.
Monika, dzięki, już nie jeden raz tak mi się zdarzyło. Musiałam powtarzać zdjęcia, bo nie byłam w stanie ich własciwie ustawić:(((
Justynko, czasu na haftowanie rzeczywiście jest więcej zimą:) Ja ten zegar haftowałam, jak byłam w ciąży z moim Najmłodszym; mialam wtedy sporo czasu. Cytat ze ściany wadowickiego kościoła.
Chranna, ale jakoś tak żyjemy, jakby Jezus był lata świetlne od nas i nie miał tej samej mocy dziś, co chodząc po Galilei dwa tysiące lat temu. Ja dochodziłam do tego długo:)))
Pozdrawiam Was niedzielnie
Piękne hafty:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Haftujesz, Motylku, przepięknie, jestem pełna podziwu:)))
OdpowiedzUsuńPiękne hafty! Na prawdę przecudnej urody!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Twoje haftowane obrazy są cudne...aż miło się ogląda!!!A Jezus - jest super!!!!:)Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję, dziękuję:)))
OdpowiedzUsuńA Jezus jest super!!! masz rację Aga:)))
Ewuś, przeproś się z igiełką, bo haftujesz przepieknie, ja uwielbiam hafty dużego formatu, doskonalą moją cierpliwość , której mam ostanio jak na lekarstwo;-)Jezus żyje żyje, szkoda że tak niewielu zdaje sobie z tego sprawę.całuski
OdpowiedzUsuńprzepiękne hafciki :)
OdpowiedzUsuńEwuś,piękne hafty!! Szczególnie za alfabet Cię podziwiam!!
OdpowiedzUsuńBuziaczki
Oj naprawdę piękne hafty.
OdpowiedzUsuńDziękuję za podpowiedzenie dobrej lektury :)
OdpowiedzUsuńA co do odwracających się zdjęć, to ja radzę sobie w ten sposób, że w pliku, w którym przechowuję zdjęcia na komputerze, wyświetlam je na pełnym ekranie, na dole przekręcam strzałką w prawo albo w lewo, zapisuję to ustawienie przechodząc na kolejne zdjęcie, a potem wracam, przywracam poprawne ustawienie i ponownie zapisuję - wówczas na blogu już się nic nie "wywraca" (trudno to opisać nie pokazując, ale mam nadzieję, że da się coś z tego zrozumieć :))
Ja także haft krzyżykowy mam już za sobą. Ale na pewno do niego wrócę- kiedyś. Teraz porwały mnie inne pasje. Chyba zadomowię się na Twoim blogu, bo czuję swojskie klimaty. :)
OdpowiedzUsuńPiękne hafty. Ja też trochę krzyzykuję, m.in. moje prace krzyzykowe można zobaczyć u mnie na blogu. Zapraszam
OdpowiedzUsuńTrafiłam na Twój blog, na szczęście, bo jest śliczny i od razu zakochałam się w Twoich haftowanych wiankach. Czy mogłabym poprosić o wzór na e-mail, lub miejsce gdzie można je kupić. Pozdrawiam Aga
OdpowiedzUsuńagnell@interia.pl
Przepięknie Ewo haftujesz,naprawdę cudnie! :)
OdpowiedzUsuń